poniedziałek, 10 czerwca 2013

#1 Liam Payne cz.1

Kiedy byłam mala mieszkalam w malej miejscowosci blisko londynu. Moj tata mial tam dobrze platna prace. niestety musielismy wyjechac do miejscowosci wolverhampton . I tam wszystko się zaczęło...
W dzxień wyjazdu zostałam obudzona o godzinie piątej rano. Ze smutkiem opuszczałam moją małą ojczyzn.ę. Wsiadłam do samochodu, tata nie ociągając się odpalił silnik i nie oglądając się za siebie odjechaliśmy. 
        Przespałam całą drogę. Gdy byliśmy już na miejscu mama mnie obudziła. Moim oczom ukazała się piękna biała chatka. Weszliśmy do środka. Rozejrzałam się. Wnętrze było pięknie urządzone. Biel i czerń. Znalazłam swój pokój. Gdy weszłam zobaczyłam, że pokój jest w kolorze fioletowym ( to moj ulubiony kolor). Wyjrzałam za okno. W ogrodzie był piękny basen. Posesję moją i sąsiadów oddzielał dość niski płotek. Popatrzyłam na posesję sąsiadów. Nasze ogrody wyglądały identycznie. Na brzegu basenu siedział przystojny brunet. Patrzył na zachodzące słońce. Nagle odwrócił głowę w moją stronę. 
- Siemka - krzyknął w moją stronę. 
- Hej - odpowiedziałam
- Może zejdziesz na dół to bliżej się poznamy? - zapytał. 
- Ok. - odpowiedziałam.
muszę przyznać że podobał mi się bardzo. Nie zwlekając pobiegłam do płotu w ogródku.Czekał tam na mnie z uśmiechem na ustach.
- jak masz na imie?+spytal dalej szczerzac zabki.

to na razie tyle. druga czesc niedlugo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz